Goldfrapp

Ogólnie przyjęło się, że trip-hop w całości okupuje kilka kapeli - niech będzie to Portishead, solowy Tricky oraz od biedy Massive Attack. Oni rządzą, i nikt inny w tym temacie nie może im podskoczyć. I co gorsza, być może to jest prawda, ale z drugiej strony, Goldfrapp nie musi im podskakiwać, ponieważ nacechowana jest własnym stylem, własnym głosem wokalistki Alison oraz swoim, oryginalnym brzmieniem. I dobrze. Ten piękny gatunek muzyczny nie potrzebuje kopii sprawdzonych patentów, jakie od lat uskuteczniają wyjadacze tej dziedziny - jego członowie wolą tworzyć coś swojego. I wychodzi im to bardzo dobrze. Już sama najnowsza płyta zatytułowana "Seventh Tree" może dostarczyć słuchaczom tego, co w Goldfrapp najlepsze - delikatne brzmienia, które hipnotyzują podczas spokojnych wieczorów. Każdy utwór z tej płyty jest zamkniętą całością, ale i w zespole na płycie wszystkie one współgrają ze sobą i tworzą jedną, doskonałą harmonię. To płyta bez kompleksów, poważnych wpadek. Chociaż szanowne grono krytyków zarzuca Goldfrapp wpadanie w rutynę i powielanie znanych, przewidywalnych już motywów, ale nie należy zwracać na to uwagi. Płytę najpierw należy przesłuchać, wyrobić własną opinię, zastanowić się. Potem dopiero ewentualnie popatrzeć na kontr-opinie. I tak należy zrobić z nowym Goldfrapp. Satysfakcja gwarantowana.

 
Tworzenie stron - Reprodukcje - stancje pokoje - Katalog Medyczny - Program magazynowy - Butelki z tworzyw sztucznych - Prace wykończeniowe wrocław - robotyka - Ochrona środowiska - Tusze - biżuteria Swarovski - zdjecia lotnicze